wtorek, 3 kwietnia 2012

...

W końcu odrobinę nikłego słońca wyszło zza chmur. Ta pogoda mnie już irytuje. Cudna zima tej wiosny.... Kto widział, żeby w kwietniu padał śnieg? Na prawdę, to już mieści się na granicy absurdu.
Już kwiecień... niedługo skończę 14 lat. Szkoda mi trochę tej jakże długo oczekiwanej 13-stki. Zleciało, oj zleciało.
(śmiech)
gadam jakbym była już staruszką gadającą o swoich 70-sięciu latach.
Obym kolejny rok wykorzystała lepiej.
Więcej radości - mniej narzekania. tak, muszę się wziąć w garść, żebym jako staruszka nie żałowała źle wykorzystanego czasu. W czym (niestety) jestem mistrzem.

...


"Napoleon Nicoś"

Coś ostatnio nie mam weny więc wstawiam jakieś stare, odnalezione w jakiś zakątkach komputera opowiadanko :) Lubię czasami tak pofantazjować choć osobiście bardziej mi wychodzą bardziej mroczne i hmm... drastyczne? opowiadania.
No to do dzieła ;p miłego czytania.

10-letnia dziewczynka od dłuższego czasu siedziała na kanapie i patrzyła się w pudełko.- Co ty robisz? - zapytała jej siostra zdziwiona jej zajęciem.
- O siostrzyczko! Popatrz! - podsunęła jej pod nos pudełko- Widzisz tu coś?
- Nic. Nie rozumiem o co ci chodzi- powiedziała odsuwając pudełko od twarzy.
- Czyli ty tu widzisz nic nie? A Nic to bardzo ciekawe, niewidzialne stworzenie wiesz?
Jej siostra popatrzyła się na nią zdziwionym wzrokiem.
- No bo widzisz. Każdy może mieć swoje Nic. Wystarczy mieć jakieś puste opakowanie lub naczynie a Nic samo wchodzi. Ono się wszystkiego boi i jak nawet ziarenko piasku dasz tam, gdzie się znajduje Nic to ino się wystraszy i ucieknie! i tam już nie będzie już Nic tylko owe ziarenko piasku! A w tym opakowaniu jest moje nic. Nazwałam je Napoleon Nicoś. Powiedz, że ta nazwa jest słodka!
- Siostra pokiwała głową i powiedziała sama do siebie "moja siostra jest wariatką"
Logika dzieci :) często niezrozumiała dla odległego świata dorosłych.